Pin It

Home » psie sprawy, zdrowie i pielęgnacja » Psia starość czyli rzecz o seniorach

„Posiadanie psa jest jak tęcza. Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.” – Carolyn Alexander

Aryan, 10,5 roku

Aryan, 10,5 roku

W dniu, w którym do naszej rodziny trafia szczeniak, nikt nie zadaje sobie pytań – jak długo będzie żył, jak będzie wyglądała jego starość, kiedy i w jakich okolicznościach przyjdzie nam się pożegnać. Nic w tym dziwnego, zazwyczaj nie możemy się nacieszyć małą, puchatą kulką, nie w głowie nam wtedy choroby i starość. A są to rzeczy nieuniknione. W życiu każdego człowieka i psa nadejdzie okres starzenia się. Wspaniale jest, jeśli przebiega on spokojnie, w dobrym zdrowiu i kondycji fizycznej, niestety jednak najczęściej komplikacje zdrowotne prędzej czy później się pojawią i trzeba być tego świadomym. Jeśli odpowiednio wcześnie się na to przygotujemy, na pewno uda się zapobiec wielu przykrym sytuacjom i rozczarowaniom.

Kiedy nasz pies jest stary?

Starość to pojęcie ciężkie do jednoznacznego zdefiniowania.  W pojęciu medycznym- jest to okres, w którym procesy rozpadu i atrofii zaczynają przewyższać procesy regeneracji i odbudowy, które ulegają spowolnieniu, spada odporność organizmu, aktywność układu nerwowego – mówiąc potocznie – ciało zaczyna ulegać „zużyciu”.  Nie wolno jednak zapominać również o aspekcie psychicznym, który nie jest trudniejszy do zdefiniowania i dotyczy również psów. Właściwie niemożliwe jest jednoznaczne określenie, w którym momencie zaczyna się okres starości w życiu naszego psa. Istnieją wprawdzie tabele, najczęściej zawierające podział na podstawie rasy i docelowej masy ciała, które próbują podać odpowiednik wieku ludzkiego dla danego wieku psa, jednak oczywiście są to podziały umowne.

starosc tabela

Pies jak wino – im starszy tym lepszy

Dlaczego pies im starszy tym lepszy? Na to pytanie odpowie każdy, kto dzieli lub dzielił życie z psem aż do okresu jego starości. Każdy potwierdzi, że więź jaka łączy wtedy człowieka i psa jest najsilniejsza, a obustronnego przywiązania i porozumiewania się bez słów nie da się porównać z niczym. Najczęściej aktywność czworonoga spada, nie w głowie mu już gryzienie butów, ucieczki, czasami nie jest w stanie iść na długi spacer, biegać i szaleć, ale rekompensuje to swoją wielką mądrością nabywaną przez wiele lat. Poza tym, któż zna Ciebie i Twoje nawyki lepiej niż pies który dzielił z Tobą całe swoje życie, obserwując Cię w każdej sytuacji, w szczęściu i w smutku, wpatrzony jak w obraz? Któż jest w stanie lepiej rozpoznać Twój nastrój? Przecież to pies najczęściej pozostawał przy Tobie również wtedy, gdy miałeś ochotę pobyć sam. Z drugiej strony, kto zna Twojego psa, jego charakter, zachowania, upodobania, lęki, przyzwyczajenia po tylu latach lepiej niż Ty właścicielu? Nikt! I Twój czworonożny przyjaciel o tym dobrze wie i ufa Ci bezgranicznie. Ufa również, że będziesz z nim do końca jego dni i nie pozwolisz mu niepotrzebnie cierpieć.

źródło: imgc.classistatic.com

źródło: imgc.classistatic.com

Nowe potrzeby

Nie wolno nam zapomnieć, że wraz z wiekiem zmieniają się potrzeby naszego psa i powinniśmy umieć im sprostać. Przede wszystkim spada zapotrzebowanie na ruch i ilość pokarmu. Musimy pamiętać, że niezależnie od tego w jak dobrej kondycji jest nasz zwierzak, spada wydolność jego organizmu na skutek spadku szybkości metabolizmu, zmniejszonej pracy płuc, układu krążenia, spowolniona jest regeneracja. „Zużyciu” ulega również układ ruchu, szczególnie u dużych i aktywnych psów. Nie możemy starszych psów zmuszać  czy nakłaniać do forsownego wysiłku, pies powinien móc sam dozować sobie dawkę ruchu, która jest dla niego odpowiednia, natomiast nie wolno zapomnieć, że ruch jest bardzo ważny. Starsze psy powinny unikać skoków, upadków, gwałtownych obciążeń stawów, ale umiarkowany, regularny ruch ma zbawienny wpływ na ogólną kondycję. Poprawia pracę układu ruchu, oddechowego, krążenia, pokarmowego, wspomaga trawienie i pomaga zachować odpowiednią masę ciała psa, o którą szczególnie powinniśmy dbać w wieku podeszłym! Zapewnijmy seniorowi większą ilość swobodnych spacerów, niż forsownego wysiłku. Jeżeli lubi pływać, świetnym pomysłem są częstsze wypady nad wodę. Pływanie to świetny trening, który jednocześnie nie obciąża stawów i poprawia ich ruchomość przy stanach zwyrodnieniowych. Chociaż oczywiście aktywność spada, starszy pies więcej śpi, ma coraz mniejsze potrzeby, powinniśmy jednak starać się zapewnić pupilowi przynajmniej około 45 minut spaceru dziennie (na przykład 3 razy po 15 minut, jeżeli pies nie jest w stanie przejść jednorazowo większego dystansu).  Równie ważnym zagadnieniem jest żywienie starszego psa. Musimy pamiętać o tym, że zapotrzebowanie energetyczne w okresie starości spada nawet o 40%. Zmniejszenie porcji pomoże to zapobiec otyłości, która predysponuje do wielu chorób (min.: przewlekłych stanów oskrzeli, chorób serca, cukrzycy). Zmniejszona aktywność fizyczna może prowadzić do pogorszenia perystaltyki. Warto wtedy podzielić dzienna dawkę pokarmową na kilka porcji, karmić mniej, a częściej oraz pamiętać o odpowiedniej ilości włókna w pożywieniu. Owoce, na przykład jabłka, zawierające pektyny, również wpływają korzystnie na perystaltykę. Podawane białko powinno być łatwostrawne i dobrze przyswajalne, należy też zmniejszyć ilość tłuszczu w diecie. Osobnym zagadnieniem są zwierzęta cierpiące na choroby związane z wiekiem – wtedy przy zmianie diety powinniśmy ściśle trzymać się zaleceń lekarza weterynarii (np. przy niewydolności trzustki powinniśmy zmniejszyć do minimum podaż tłuszczy, a przy niewydolności watroby- białek). Oczywiście, mamy do dyspozycji gotowe diety weterynaryjne dla zwierząt chorych lub diety zadedykowane specjalnie psim seniorom. Jeżeli decydujemy się na karmę gotową, w żadnym wypadku nie może to być karma supermarketowa, organizm starego psa trudniej wybacza nasze błędy żywieniowe. Nie zapominajmy o suplementacji i podawaniu witamin. Pamiętajmy, że starsze psy mają często problemy z uzębieniem, co może powodować niechęć do pobierania karmy. Karma w przypadku chorób dotyczących jamy ustnej lub problemów z układem pokarmowym, powinna być dobrze nawodniona, rozdrobniona, o temperaturze pokojowej lub nieco wyższej.

Wczesne wykrycie przedłuża życie

Wielu chorobom typowym dla starszego wieku możemy przeciwdziałać lub spowolnić ich postępowanie. Jednak do tego niezbędne jest odpowiednio wczesne ich wykrycie i szybka reakcja. Niestety najczęstszym powodem niepowodzeń w leczeniu i zbyt szybkiego odejścia pupila jest nieświadomość właściciela, który za późno zgłasza się do weterynarza. Pies nie może nam powiedzieć, co mu dolega i jak się czuje. Oczywiście z czasem zaczynamy zauważać zmiany w jego wyglądzie czy zachowaniu, jednak wtedy bardzo często stan pupila jest już na tyle zaawansowany, że na leczenie jest już za późno. Pamiętajmy zatem o regularnych badaniach kontrolnych, nawet jeżeli nic nas szczególnie nie niepokoi. Wykonajmy przynajmniej raz, a najlepiej dwa razy w roku morfologię, biochemię, badanie moczu. Do najczęstszych chorób związanych z podeszłym wiekiem należą: przerost gruczołu krokowego u samców objawiający się często zaparciami, nowotwory i torbiele w układzie rozrodczym u suk, cukrzyca, zaćma starcza, zwyrodnienia stawów, dyskopatia, niewydolność nerek, choroby wątroby, choroby nowotworowe, choroby serca, kamień nazębny, zapalenia dziąseł, przewlekłe stany oskrzeli prowadzące do włóknienia, pogorszenie słuchu.  Innym zagadnieniem jest większa podatność na choroby zakaźne związana z osłabieniem układu immunologicznego.

źródło: basicdogtraining.org

źródło: basicdogtraining.org

Naucz starego psa nowych sztuczek

Często można spotkać opinię, że starszych psów nie ma sensu uczyć nowych rzeczy, szkolić i poświęcać czasu na ich potrzeby psychiczne. Nic bardziej mylnego. Oczywiście, z wiekiem spada aktywność układu nerwowego. Psy w bardzo podeszłym wieku na skutek osłabienia zmysłów, mogą mieć problemy z odnalezieniem się w sytuacjach, w których do tej pory radziły sobie świetnie. Jednak starszy pies nadal potrzebuje stymulacji umysłowej. Wiele psów w podeszłym wieku ma jeszcze wiele chęci i zapału do współpracy z właścicielem, dużo energii, a niestety, z uwagi na względy zdrowotne, nie mogą już uprawiać sportu czy innego rodzaju aktywności i z tego powodu są smutne i osowiałe. Element psychiczny stanowi bardzo ważną częścią składową pojęcia „starość”- a mamy na niego duży wpływ. Jest wiele zajęć, które możemy zaoferować czworonożnemu seniorowi i tym sposobem opóźnić jego psychiczne zestarzenie. Może niekoniecznie będzie to agility, ale zabawa w szukanie przedmiotów, tropienie, chodzenie po śladzie może dostarczyć psu wiele rozrywki, nawet gdy wzrok już szwankuje. Warto zasięgnąć pomocy specjalisty w tym temacie lub poeksperymentować samemu – urozmaicić spacer proponując psu zabawę w szukanie ukrytej zabawki czy smakołyków lub ułożyć trop. Jest również wiele psich sztuczek, które nie wymagają aktywności fizycznej, a wymagają myślenia i skupienia- na przykład rozróżnianie i przynoszenie różnych przedmiotów. Nie denerwujmy się na staruszka, jeżeli coś mu nie wychodzi, bądźmy tolerancyjni. Pamiętajmy, że tak samo jak u starsi ludzie, starsze psy mogą mieć problemy z pamięcią krótkotrwałą.

Egoizm zawsze działa na niekorzyść

Każdy kochający właściciel bardzo przeżywa przemijanie swojego kochanego czworonoga, wielu nie jest w stanie się pogodzić z upływem czasu. Niestety niezależnie od ilości czasu jaki im poświęcimy i starań jakich dołożymy, każda starość kończy się śmiercią.  W najlepszym wypadku – naturalną, bez cierpienia, w zaciszu domu. W gorszym – decyzją o eutanazji podjętą, gdy cierpienia zwierzęcia są już na tyle duże, że nie jesteśmy w stanie zapewnić mu podstawowego komfortu życia. Pamiętajmy, by nigdy nie postępować egoistycznie – dobro psa powinno być na pierwszym miejscu, w końcu to on służył nam całe życie i był najwierniejszym przyjacielem. Nie bądźmy również egoistyczni przy podejmowaniu decyzji o pojawieniu się nowego szczeniaka w naszym domu. Często właściciele pozornie chcą sprawić radość seniorowi, by miał towarzystwo, bo jest „smutny” i osowiały, a myślą tylko o własnym komforcie i złagodzeniu bólu związanego ze zbliżającym się rozstaniem. Zanim sprowadzimy do domu nowego szczeniaka, zastanówmy się, jak nasz senior to zniesie. Czy jest jeszcze w dostatecznie dobrej kondycji fizycznej, by znieść uporczywego, rozbrykanego malucha? Czy gospodarujemy wystarczającą ilością czasu, by znaleźć go nie tylko dla nowego psa, ale i dla staruszka, nawet jeżeli w niedługim czasie będzie potrzebował go więcej? Czy podołamy finansowo jego nierzadko kosztownemu leczeniu? Czy poradzilibyśmy sobie z opieką nad dwoma psami, gdyby zaszła potrzeba noszenia naszego starego wiernego przyjaciela po schodach lub wychodzenia z nim o wiele częściej? Zawsze miejmy na uwadze przede wszystkim jego dobro – zasłużył na to.

senior Lolek

senior Lolek

Przy odrobinie starań i wyrzeczeń psia starość może być tak samo wspaniałym okresem życia psa jak każdy inny lub nawet najwspanialszym, bo zazwyczaj więź między nami a seniorem wypracowywana przez lata jest najsilniejsza. Doskonale znamy się nawzajem, znamy swoje zwyczaje, reakcje, wiemy jak się szanować, ufamy sobie. Drobne wyrzeczenia czasem zamieniają się w większe – jednak czyż najlepszy kompan nie zasługuje na nie po wielu latach bezinteresownej przyjaźni?

autor: Agnieszka Filar

8 Responses to Psia starość czyli rzecz o seniorach

  1. MM pisze:

    Piękny, mądry tekst.

  2. Maria pisze:

    Mój 18-letni średniej wielkości pies, z guzem serca, powiększoną wątrobą, niewydolnością nerek, być może rakiem śledziony, poważdnymi zmianami w stawach, ostatnio ciężko zachorował na zapalenie jelit. Od kilku dni podaję mu kroplówki i zastrzyki i powoli wydaje się zbierać (choć z chodzeniem jest już bardzo źle). Wiem, że powoli odchodzi, a robi to tak powoli, żebym się przyzwyczaiła do tej myśli. W przeszłości przeżył ukąszenie żmiji w szyję i wylew ‚
    - może i teraz nie chce mnie opuścić.

    • anon pisze:

      @Maria
      Można podziwiać tylko taką determinację – mój pies ma ponad 14 lat i raczej nie dożyje do zimy – ma poważne problemy z tylniki łapami (stawy), nużycę, jest głuchy (uczulenie uszu), wychudzony (ma problemy z trawieniem), więc jeżeli będzie cierpiał mocniej prawdopodobnie uśpimy go (choć wolałbym nie). Podobnie musieliśmy postąpić z jego poprzednikiem aby uniknął śmierci głodowej praktycznie nic nie trawił marniał w oczach i nie mógł się poruszać (nawet wody nie chciał pić).

      Przez ostatnie 6 lat również walczyliśmy z jego chorobami niestety bez trwałych rezultatów – szczególnie nużyca spowodowała że w zimę musiał nosić sweter (praktycznie niema żadnego futra oprócz małego irokeza).

      pozdrawiam

      • Ola pisze:

        i co dożył? pies jest zaopiekowany? nużyca jest wyleczalna, co to jest „uczulenie uszu”- to trzeba uszy wyczyścić i podać leki!, jeśli ma problemy z trawieniem- to jakie? czego nie trawi, co je? jestem w szoku, właśnie adoptowałam starego psa- bo go jakiś właściciel wyrzucił- miał to wszystko co piszesz, i jeszcze więcej i krok po kroku leczymy zaniedbania poprzednich pseudowłaścieli. nie wymieniłaś nic śmiertelnego!

  3. Bimbka pisze:

    Dziś odeszła nasza ukochana sunia – Afra. Miała 10,5 roku. Do końca była dzielna. Nie chciała pokazać, że jest staruszką. Jeszcze wczoraj bawiła się, zaczepiała swojego kumpla ze stada, jadła, biegała. A dziś – po prostu zasnęła, w ciszy, w obecności swojego kompana. Pustka jest ogromna. Boimy się o drugiego psiaka, który ma 7 lat i żyje już 9 miesięcy (od diagnozy) z kardiomiopatią… Kolejność miała być inna. Afruniu – dziękujemy, że byłaś, że nie musieliśmy decydować…

  4. Ewa pisze:

    …może komuś przyda się nasz pomysł – jak poradzić sobie ze spacerami z dużym, niechodzącym samodzielnie psem – mała przeróbka wózka dla ludzi (profesjonalne wózki dla dużych psów są bardzo drogie, >1000 PLN, nasz wózek to 115PLN). Druga sprawa – jak poradzić sobie z dyskopatią u psów/kotów (wiele chorych zwierząt jest usypiana) – krótki filmik w linku: https://www.youtube.com/watch?v=8CDtFnQ8i2M&feature=youtu.be

  5. Marta pisze:

    Pies moich dziadków to niesamowity przyjaciel, jest starszy ode mnie, ma 20 lat. Dziadek znalazl go w czasie burzy i przywiozl do domu, teraz ma problemy na tle reumatycznym , zaćme i niedosłuch. Ale jak na moje oko ma się całkiem dobrze. Weterynarz jest zadziwiony jego dobrym stanem, ale wiadomo że moj pupil nie bedzie żyl wiecznie. Mam nadzieje ze trafi do psiego raju bo napewno na to zasluzył

  6. doradca pisze:

    14 października skończył mój ciężki wagowo kochany ON 10 lat. Cieszę się, że żyje jeszcze i choć coraz trudniej chodzi, to jednak nie ima si ę go nic śmiertelnego.

    Słuchajcie, od jakichś trzech lat do porannego posiłku daję mu tabletkę Rutinacea. Weterynarz odradzał, bo rzekomo można „zakwasić”. A ja myślę, że dzięki temu rzadziej / później do weterynarza (poza szczepieniami) pójdę… ;-)

    Co do związku z tematem artykułu: owszem, stracil wigor i owszem, jeszcze bardziej jest za mną. gdy zbliżam się do niego aby go przytulić, to drży mu głowa… Bynajmniej nie jest to strach. Gdy dwa – trzy lata temu dostrzegł że „zaczyna się kończyć” i podczas wspólnego biegania zatrzymywał się, siadał i mówił oczami i kufą, że już nie może, to zarazem pytał, czy go nie zostawię. Jak mógl być tak głupi żeby mieć wątpliwości?!

Odpowiedz na „anonAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll to top