Pin It

Home » psie sprawy, zdrowie i pielęgnacja » Sterylizacja suczki – fakty i mity.

Sterylizacja chirurgiczna czyli ovariohysterektomia to zabieg usunięcia macicy i jajników. Wykonywany jest najczęściej jako metoda trwałego uniemożliwienia zajścia w ciążę, jednak również ze względów zdrowotnych jako metoda leczenia ropomacicza, usuwania niechcianej ciąży, cyst jajnikowych czy zapobiegania nowotworom. Na szerszą skalę sterylizacja ma również bardzo duże znaczenie w walce z bezdomnością zwierząt. Coraz większa grupa właścicieli suczek decyduje się poddać je zabiegowi, jednak razem z podjęciem tej decyzji pojawia się zazwyczaj wiele pytań. Również wiele sprzecznych, nagminnie powtarzanych opinii na temat zabiegu i jego konsekwencji wprowadzić może właściciela w zakłopotanie.

 

sterylizacja

1. „Suka powinna choć raz mieć szczenięta ze względów zdrowotnych i aby była szczęśliwa.”

NIE!

Najbardziej przerażające jest, że nawet niektórzy lekarze weterynarii potwierdzają tę teorię. Argumenty są różne, najczęściej słyszy się, że suka powinna mieć szczenięta, inaczej zachoruje lub będzie cierpieć i się męczyć, bo jej psychika tego potrzebuje, lub że nie  wolno działać przeciwko naturze i uniemożliwiać zwierzętom przedłużenie gatunku. Fakty zaś są takie, że pies jest gatunkiem stworzonym i wyhodowanym przez człowieka, jest nadal zwierzęciem, a więc działa instynktownie, ale to człowiek jest jednostką odpowiedzialną za podejmowanie świadomych i dobrych decyzji. Idąc tym tokiem rozumowania, moglibyśmy stwierdzić, że każdy właściciel powinien pozwalać swojemu czworonogowi zjeść zepsutą padlinę znalezioną na spacerze, bo inaczej pies będzie smutny. Pies będzie chciał zjeść padlinę, bo instynktownie jest on oportunistą- wykorzystuje każdą okazję na posiłek, ale to zadaniem człowieka jest przewidywanie, jakie mogą być konsekwencje zjedzenia zepsutego mięsa. Właściciel jest odpowiedzialny za dobro swojego psa i powinien podejmować mądre wybory. Ta sama zasada obowiązuje przy kryciu suczki- oczywiście, działając instynktownie i pod wpływem hormonów, suczka w okresie płodnym będzie sama poszukiwała okazji do spotkania „kawalera”, jednak nie potrafi ona przewidzieć konsekwencji, jakie będzie miała jej ciąża – to zadanie dla nas. Oczywiście zwierzęta nie mające wartości hodowlanej nie powinny być rozmnażane ze względu na ogromny stopień bezdomności, przepełnienie schronisk i ilość zwierząt usypianych z tego powodu. Powinniśmy się zastanowić, jaki wpływ na organizm naszej suki będzie mieć ciąża. Natura jest egoistyczna, nie bierze pod uwagę dobra jednostki, a przetrwanie gatunku. Ciąża, poród i karmienie nie są dla suczki ani przyjemnym ani łatwym okresem życia. Jest to ogromne obciążenie dla organizmu, nie wspominając nawet o licznych komplikacjach, do których może dojść, nie wyłączając śmierci suki albo szczeniąt. Ciężkie porody u suk zdarzają się bardzo często, szczególnie u małych suczek i są bezpośrednim zagrożeniem życia. Z tego punktu widzenia ciąża i poród to niepotrzebne narażanie suki na niebezpieczeństwo i zdecydowanie lepiej jest wysterylizować zwierzę.

2. „Zamiast sterylizować i narażać sukę na zabieg, lepiej hormonalnie blokować cieczkę, bo jest to bezpieczniejsze rozwiązanie.”

NIE!

Każdy lekarz weterynarii ma obowiązek poinformować właściciela suki o niebezpieczeństwach związanych ze stosowaniem preparatów hormonalnych. To, co wydaje się nieszkodliwy zastrzykiem, całkowicie zmienia gospodarkę hormonalną organizmu suki, który jest na to bardzo wrażliwy. Do blokowania cyklu rujowego u suk stosuje się proligeston, octan medroksyprogesteronu lub octan megestrolu. Stosowanie tych preparatów hormonalnych, szczególnie przez dłuższy okres czasu, drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu gruczołu sutkowego oraz ropomacicza, a są to sytuacje zagrażające życiu zwierzęcia. Ponadto, zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu Cushinga (zaburzenia czynności kory nadnerczy), cukrzycy, uszkodzenia wątroby. Warto też wspomnieć, że stosowanie blokady hormonalnej nie wyklucza całkowicie ryzyka zajścia w ciążę.

3. „Sterylizować można sukę jeszcze przed pierwszą cieczką.”

TAK!

Można sterylizować już 6-8 tygodniowe szczenięta, ale nie jest to polecana metoda ze względu na negatywny wpływ na rozwój młodych zwierząt. Nasady kości długich suk poddanych wczesnej sterylizacji zamykają się później, a więc są one dłuższe, zwierzęta te mogą słabiej się uczyć, wykazują prawdopodobnie większe ryzyko wystąpienia nowotworów kości. Zaleca się więc sterylizację po pierwszej rui, gdy rozwój somatyczny jest zakończony, jednak w niektórych krajach sterylizacje pediatryczna jest stosowana powszechnie.

4. „Sterylizacja chroni przed nowotworami i chorobami takimi jak zapalenie macicy i ropomacicze.”

TAK/NIE

Sterylizacja całkowicie  chroni przed wystąpieniem ropomacicza. Chroni również przed występowaniem ciąży urojonej, o ile zostanie przeprowadzona w odpowiednim momencie. Jeżeli zostanie przeprowadzona zbyt krótko po cieczce, gwałtowny spadek poziomu progesteronu w organiźmie suki spowoduje pojawienie się mleka w gruczole mlekowym.

Sterylizacja zapobiega wystąpieniu nowotworu gruczołu sutkowego, lecz nie w stu procentach. Z tego punktu widzenia, najkorzystniejsza jest sterylizacja przed pierwszą cieczką, bo zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia guzów do zaledwie 0,5%. Jeżeli zabiegu dokonamy między pierwszą a drugą cieczką, prawdopodobieństwo to wynosi już  osiem procent. Późniejsza sterylizacja niestety nie ma już wpływu na ten rodzaj nowotworu.

5. „Sterylizacja zapobiega w stu procentach wystąpieniu cieczki i odwiedzinom „adoratorów”"

TAK/NIE

Niestety, czasami mamy do czynienia z tzw. zespołem odprysków jajnikowych. Dochodzi do niego, gdy jajnik zostanie uszkodzony podczas usuwania. Po pewnym czasie od sterylizacji może wystąpić cieczka. Oczywiście nie ma ryzyka zajścia w ciążę, ale objawy cieczki (krwawienie, zainteresowanie ze strony samców) mogą być uciążliwe dla właściciela. W takich wypadkach właściwie powinno się poddać sukę powtórnie zabiegowi, fragmenty jajnika powinny zostać odnalezione i usunięte, jednakże czasami jest to bardzo trudne i właściciel decyduje się na blokadę hormonalną.

6. „Sukę można wysterylizować zaraz przed/ po cieczce.”

NIE!

Sterylizacja suki zbyt szybko po zakończeniu cieczki może doprowadzić do wspomnianej wcześniej laktacji. Sterylizacja w czasie cieczki jest zaś niebezpieczna, ponieważ macica jest bardzo przekrwiona i krucha. Jeżeli więc pójdziemy do lekarza weterynarii z suczką w cieczce, a on zaproponuje nam jak najszybszą sterylizację, możemy być pewni, ze kieruje nim jedynie chęć zysku, a nie dobro suki. Zabieg powinien być przeprowadzony w fazie spokoju płciowego (anoestrus), a więc powinniśmy wykonać go około trzy miesiące po zakończeniu cieczki.

7. „Po sterylizacji suka utyje.”

NIE!

Faktem jest, że tempo metabolizmu zmniejsza się po zabiegu sterylizacji, ale to tylko i wyłącznie od właścicieli zależy, czy suka utyje! To my jesteśmy odpowiedzialni za ilość i jakość pokarmu, jaki dostaje nasz zwierzak. W rzeczywistości po sterylizacji tyją tylko te suczki, których właściciele prowadzą kanapowy tryb życia i nie dbają prawidłowo o potrzeby pupila. Masa ciała ani kondycja zwierząt dobrze utrzymanych, odpowiednio karmionych nie zmieni się po zabiegu. Musimy pozostać świadomi potrzeb pupila i zdawać sobie sprawę z tego, że otyłość jest chorobą cywilizacyjną nie tylko ludzi, ale i zwierząt domowych i to wyłącznie my jesteśmy odpowiedzialni za tą sytuację.

8. „Po sterylizacji zmieni się charakter suki”

TAK/NIE

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż jest to kwestia osobnicza. Niektóre suki po sterylizacji stają się bardziej agresywne w stosunku do innych psów lub bardziej terytorialne, jednak nie jest to regułą. Pamiętajmy, że podstawą jest odpowiednia socjalizacja w młodym wieku, dobre wychowanie i autorytet u przewodnika. Jeżeli przykładamy się do nauki i treningu, pracujemy z psem, to sterylizacja nie powinna stać się powodem nagłej diametralnej zmiany zachowania. Większość suk po zabiegu nie wykazuje kompletnie żadnych zmian w zachowaniu.

9. „Sterylizacja jest łatwym zabiegiem i nigdy nie występują komplikacje”

NIE!

Niestety, nie jest to prawda. Ovariohysterektomia jest zabiegiem na otwartej jamie brzusznej, pod znieczuleniem ogólnym i o tym nie możemy zapominać. Zabieg jest przeprowadzany na tyle często, że zazwyczaj jest traktowany rutynowo, a jednak komplikacje się zdarzają. Może wystąpić wspomniany wcześniej zespół odprysków jajnikowych, co nie stanowi zagrożenia dla zdrowia suki, ale również dojść może do powstania ropni pooperacyjnych, zrostów, zapalenia kikuta macicy, przewiązki mogą się zsunąć, mogą wystąpić trudności w gojeniu się rany pooperacyjnej, nie mówiąc już o ryzyku związanym z samą narkozą. Sterylizacja nie jest mało inwazyjnym zabiegiem. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wiąże się z pewnym ryzykiem.

sterylizacja

Jak dbać o sukę po zabiegu sterylizacji?

W czasie rekonwalescencji przez parę tygodni musimy zapewnić suczce spokój, odpoczynek i szczególną uwagę. Niektóre suczki są bardziej wrażliwe od innych. Szczególnie kilka pierwszych dni bywa ciężkich zarówno dla zwierzaka jak i właściciela. Suka ze względu na ból może być bardzo apatyczna, nie jeść i nie opuszczać posłania. W przypadku, gdy przez dłuższy czas odmawia jedzenia i picia, warto wspomóc ją kroplówkami przez kilka pierwszych dni. Jeżeli jednak przy prawidłowej opiece po kilku dniach zachowanie nie wraca do normy, suka ma temperaturę lub z dróg rodnych pojawia się wypływ, powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza weterynarii w celu wykluczenia powikłań pozabiegowych. Najlepiej, aby niezależnie od powodzenia zabiegu, suka pozostała parę dni pod kontrolą lekarza. Po zabiegu należy zabezpieczyć ranę pooperacyjną przed gryzieniem, lizaniem, czy drapaniem. Niestety niektóre zwierzaki wykazują się wielką pomysłowością w pokonywaniu zabezpieczeń. Do wyboru mamy kołnierze, ubranka pooperacyjne. Bezwzględnie przez pierwszych kilka tygodni suka musi unikać wysiłku fizycznego, zakazane są skoki, biegi, aportowanie. Bezpośrednio po zabiegu musimy zabezpieczyć meble, schody, aby zwierzę nie wskakiwało na łóżka, fotele, gdyż może wtedy dojść do pęknięcia szwów. Wskazane są natomiast bardzo krótkie i spokojne spacery na smyczy dla załatwienia potrzeb fizjologicznych, jeżeli tylko suczka czuje się na siłach. Z czasem oczywiście spacery wydłużamy. Większość suk całkowicie „nie pamięta” o zabiegu już dwa tygodnie po nim, jednak naszym obowiązkiem jest dalsze pilnowanie rekonwalescentki jeszcze przez pewien czas.  Jeśli chodzi o  bardziej odległe w czasie powikłania po zabiegu – może wystąpić nietrzymanie moczu. Co ciekawsze, nie musi ono wystąpić od razu po zabiegu, zazwyczaj występuje dopiero po jakimś czasie (nawet po kilku latach) i dotyczy najczęściej większych suk. W tym przypadku należy rozpocząć podawanie małych dawek estrogenów lub preparatu Propalin, co zazwyczaj w zupełności likwiduje dolegliwość. Warto również kontrolować poziom hormonów tarczycy u sterylizowanej suki czy nie pojawiła się niedoczynność.

23 Responses to Sterylizacja suczki – fakty i mity.

  1. Aga pisze:

    Pies nie jest niestety stworzony przez człowieka.

    • Ewelina pisze:

      Pies domowy owszem, jest.
      Canis lupus został oswojony. Z czasem człowiek zaczął bawić się w krzyżówki. I owszem stworzył to, co obecnie widzimy.
      Aha, warto pamiętać o tym, że te bezdomne to też nasza zasługa.

      • M. pisze:

        „Stworzyć” to z definicji „uczynić coś z niczego”. Trudno używać tego terminu w stosunku do udomowienia psa. A artykuł bardzo tendencyjny. Brak realnego wyważenia korzyści w stosunku do zagrożeń.

        • Kamil23 pisze:

          gdyby każdy tak pojmował prostolinijnie to człowiek nadal chodziłby po ziemi , a nie betonie – stworzonym przez człowieka o nazwie chodnik. a co do braku realnego zagrożenie – och! jak słowa dobrane! ( zabiły ćwieka siódmoklasistów) M – zamiast czytać artykuły naukowe oglądaj filmy o psach pełnych dramatyzmu i emocji – tam na pewno tendencji nie będzie, bo sztuki piękne są wieloznaczne. Przy czym, zaglądając do słownika „tendencja” to ukierunkowanie czegoś w jedną stronę. Innymi słowy M zaprzeczasz sam/a sobie jakby nie patrzył.

    • Przyjaciolka zwierzatek od 45 lat pisze:

      Zgadzam sie, ze co nakrzyzowalismy to mamy i jeszcze masowe rozmnazanie drogich ras doprowadzajace do wielu chorob. Jednak z doswiadczenia wiadomo, ze co pies/suczka to inny organizm i charakter. Ja swoja wzielam (jamniczke) z lancucha, gdzie byla od szczeniaczka 2 miesiecznego prawie rok. Jak przywiozlam ja do Wiednia to sie na mnie znajome rzucily zeby szybko wysterylizowac. A ja ja dopuscilam dla jamniczka takze pochodzenia polskiego. Urodzily sie przepiekne bardziej rasowe niz mama i tata 3 dziewczynki. Po oszczenieniu sie pomyslalam, ze wysterylizuje a tutaj niespodzianka. Moja sunia juz 4 rok i nie dostala wiecej cieczki. Okazalo sie, ze miala w ogole problemy hormonalne i cud, ze urodzila zdrowe szczeniaczki. Dostawala urojone ciaze i miala mleczko wiec wykorzystywalismy ja zeby pomagala karmic szczeniaczki innych suczek, ktore mialy za duzo malych albo za malo mleczka i to tej jej przeszlo i juz od 1,5 roku zadne urojone ciaze i mleczko sie nie pojawily. Czasami moze lepiej dzialac na wyczucie.

      • malaga pisze:

        A suczka do łańcucha miała przypiętą metrykę, że urodziła „bardziej” rasowe szczeniaki?!
        Najlepiej w przypadku zdrowia zwierzęcia postępować na wyczucie a leczyć na oko :(

  2. Katarzyna pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł. Moja suczka miała zabieg zaraz po cieczce, ale nie wystąpiła u niej laktacja. Nie miała żadnych powikłań, wszystko jest dobrze. Przez kilka dni nie chciała jeść. I była agresywna do moich innych psów (samców). Teraz już jej ustąpiła agresja.

  3. właściciel psa buldog francuski pisze:

    Przed 3 miesiącami musiałam wysterylizować moją suczke z powodu ropomaciczy wszyscy mówili mi , że to moja wina ,gdyż nie chciałam jej dać pokryć , mit jest niestety taki gdy suka nie ma szczeniąt chociaż raz to będzie mieć ropomacicze …. Mój buldożek miał bardzo obfitą rope w macicy było jej tak dużo , że macica pękła wtedy mój piesek zaczął ciężko odychać i miał tęperature, o 24 zadzwoniłam do lekarza weterynari , który doradził mi szybką kąpiel i podanie leków , na początku myślała że mój piesek zjad truciznę na szczury okazało się że nie ma to nic z tym wspólnego rano pojechałam do weterynari Pani powiedziała że nie ma co czekać bo suczka zdechnie , mówiła że nie ma wiele czasu, zabieg został pomyślnie wykonany z czego jestem bardzo szczęsliwa :) Po tym zabiegu moja suczka nie zmieniła sie ani troche jest znowu wesoła ;) biega, pływa w baseniku :)

  4. Asia pisze:

    Moja suczka kilka dni temu została wysterylizowana, bo wystąpiło u niej ropomacicze.
    Mam tylko pytanie, jakie produkty są lekkostrawne i może je teraz jeść? Odzyskała już siły i zaczyna podjadać. Niestety na mięsko z kurczaka nie ma na razie chęci, a to proponował wet na pierwsze posiłki. Póki co jadła już trochę gotowanej marchewki, jajka i ryby.
    I jak długo nie może nigdzie wskakiwać? Do pełnego wygojenia rany i zdjęcia szwów? W nocy zawsze spała u mnie w łóżku, widzę że ma chęci by tam wrócić. A nie chcę ryzykować, że przez moją głupotę będzie musiała się znowu nacierpieć, bo rana jej się rozwali. Póki co, by miała spokojniejszą noc, rozkładam sobie spanie obok niej na podłodze.

  5. Ola pisze:

    A ja nie słuchałam żadnych mitów:) Wysterylizowałam moją suczkę przy pierwszej okazji:) Była młoda, nie miała szczeniąt:) Dziś ma już 9 lat i ani nie jest leniwa, ani gruba(chudzielec jeden aż mi nieraz wstyd bo ludzie pewnie myślą ze jej nie karmie a je za dwóch a talie trzyma:)) Do dziś nie mam z nią żadnych problemów więc nie ma co wierzyć w te bzdury:) Nie żałuję swojej decyzji:)!!!! Pozdrawiam niedowiarków:)

  6. justyna pisze:

    Moja suczka zrobiła sie bardziej agresywna :/

  7. My jesteśmy właśnie przed zabiegiem – jutro o 13 i w sumie mocny stres. Niby rutynowa operacja, ale jednak to zawsze operacja.

    Suczka 12 miesięcy, owczarek niemiecki. Sterylizacja punktualnie 3 miesiące po pierwszej cieczce.

    • janusz pisze:

      mam pytanie do ciebie a po jakim czasie w pełni twojej suczce wrócił apetyt bo moja grymasi to co zawsze jadła teraz nie chce za bardzo ale jak jej dam kawałek wędliny czy nawet suchy chleb je ze smakiem

  8. Canis pisze:

    Dwa dni temu wysterylizowałam swoją kochaną sunię. Zabieg trwał nie całą godzinę, piesek szybko się obudził i kiedy ją odbierałyśmy już merdała na mój widok ogonkiem. W wieku 5 lat zaszła w ciąże ( przez przypadek) , brat ją wypuścił na dwór, a na dworze był akurat mój drugi piesek tej samej rasy. I oto po dwóch miesiącach na świecie pojawiło się 6 małych piesków. Sunia miała problemy z porodem więc pojechaliśmy do weterynarza. Pierwszy szczeniak który przyszedł na świat był największy, prawdopodobnie tylko on wypił siarę. Reszta piesków nie trawiła mleka zastępczego. Moja sunia miała bardzo, ale to bardzo mało mleka. Niestety z 6 piesków został tylko jeden. Teraz ma już półtora roku i świetnie dogaduje się ze swoim tatusiem. Więc w sumie mam 3 westy i jednego silky terriera. Miło się obserwuje taką małą psią rodzinę. Jednak to był jej ostatni miot. Nie mogę patrzeć jak się męczy podczas porodu, a poza tym ona sama jest jak szczeniak, nie jest zbyt dobrą mamą. Więc teraz kiedy ma 7 i pół roku postanowiłam ją wysterylizować. Tosia nie gryzie rany, ale ją liże. Ślina ma działanie antybakteryjne więc czy to dobrze że się wylizuje? Nie gryzie rany.

  9. Kaska pisze:

    Witam
    Mam 2,5 roczna suczke ktora została wysterylizowana gdy skaczyla rok. od jakiegos czasu suczka zaczela plamic na brazowy kolor ktory dosc brzydko pachnie. tylko nie wiem czy plami z odbytu czy tez z drog rodnych. czy wiecie moze co to moze byc?? prosze o odpowiedz

  10. Anna pisze:

    Proszę o poprawienie w punkcie 2. „masła maślanego”. „Okres czasu” to po prostu okres :)

  11. m pisze:

    najgorszy skutek to posterylne nie trzymanie moczu :( żałuję że wysterylizowałam swoją teraz się męczę bardziej niż raz w roku z cieczką eh
    leki nie pomagają żadne już było tyle kuracji

  12. dacho pisze:

    zostaje jeswzcze problem „posterylkowego nietrzymania moczu” moja dozyca leje na potenge mimo wydawania kasy na różne tebletki

  13. Fri pisze:

    Wysterylizowałam swoją suczkę, gdy miała sześć lat. Nie żałuję decyzji, chociaż gdybym miała wybierać jeszcze raz, zrobiłabym to wcześniej. Nigdy nie planowałam zakładać pseudohodowli i „dopuszczać” do niej psa, więc zabieg ten uznałam za chroniący jej zdrowie i życie. Pani weterynarz powiedziała, że zgłosiłam się w dobrym momencie, bo na listwie mlecznej pojawiły się guzy i sunia miała początki ropomacicza. Do zabiegu miała ciążę urojone, laktacje, co było dla mnie bardzo uciążliwe, bo mam w domu małe dziecko. Po zabiegu szybko doszła do siebie, nie przytyła, nie zmienił jej się charakter, a ja jestem o nią spokojniejsza. Nie-hodowcom polecam sterylizacje jak najszybciej, bo nie ma co pomnażać liczby bezdomnych psów.

  14. Kawa pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł. Moja ośmiomiesięczna sunia właśnie dostała swojej pierwszej cieczki. Już wcześniej podczas wizyt u weterynarza orientowałam się, jaki jest najlepszy moment na sterylizację. Dzięki temu, co przeczytałam już wiem :) Będę częściej zaglądać na tę stronę w poszukiwaniu ciekawych tekstów.
    Pozdrawiam.

  15. Darek pisze:

    Witam , Ja u swojej suczki 9 letni Owczarek niemiecki wykryłem przypadkiem małego guzka na gruczole mlekowym w ostatniej parze sutków , po konsultacjach w 2 niezależnych klinikach gdzie stwierdzono że to prawdopodobnie jest jakiś rodzaj nowotworu i dobrze by było to usunąć i dać do badania histopatologicznego a przy okazji ponieważ nie była wysterylizowana to zrobić też sterylizacje i oczywiście badania które pozwolą wykonać taki zabieg , badania zostały wykonane przeciwwskazań nie było a że suczka jak na swój wiek bardzo aktywna fizycznie , więc zacząłem się zastanawiać , czy dobrze zrobię jak poddam ją temu zabiegowi , czy raczej to jest ryzykowne dla niej w tym wieku, jakie mogą być powikłania i co najważniejsze takie które zagrażają jej życiu , biłem się z myślami długo odchodząc od zmysłów , z jednej strony chcę żeby żyła i cieszyła się zdrowiem jak najdłużej , a z drugiej jesli pójdzie coś nie tak , to wyślę ją na tamten świat i nigdy sobie tego nie daruje.
    Podjąłem decyzje i do dzisiaj nie wiem czy słuszną , suczki już nie ma , odeszła nagle w 3 dniu po zabiegu , zawyła zapiszczała i koniec , zrobiono sekcję i czekam na wyniki , lekarze – nie mam do nich pretensji , stwierdzili na chwile obecną jakiś zator prawdopodobnie tłuszczowy ale czekamy na wyniki badań , jestem zdruzgotany , załamany , przybity i nie mogę się ogarnąć , miał być to zabieg który pozwoli jej żyć jeszcze długo ciesząc się zdrowiem , a tu taki klops , staram się znaleźć coś w sieci ale nic o takich przypadkach powikłań nigdzie nie jest napisane , może w tych ZA i PRZECIW wypadało by coś wspomnieć o tego typu powikłaniach a nie tylko o nie trzymaniu moczu , bo to akurat to pikuś w porównaniu do śmierci.

    • Barbara pisze:

      Współczuję Ci, bo sama jestem 3 mc w żałobie po śmierci mojej najlepszej przyjaciółki i bardzo cierpię. Była sterylizowana prawie 3 lata temu w wieku 10 lat z powodu ropomacicza i szybko wtedy doszła do siebie. Miała też raka płaskonabłonkowego skóry i też 2 małe guzy na sutkach, które zostały wycięte w zeszłym roku, a w tym roku zajęta już była cała listwa mleczna.
      Jeżeli powodem śmierci Twojej suczki był zator, to niestety tego nie można przewidzieć , takie powikłanie po operacji, zdarza się też u ludzi. Wiec nie miej do siebie pretensji, że zdecydowałeś się na operację, chciałeś dobrze. Widocznie tak miało być, przynajmniej nie cierpiała tak bardzo. Ja musiałam podjąć decyzję o eutanazji,, byłam z nią do końca, to było straszne przeżycie.

  16. michal pisze:

    najbardziej zadziwia mnie sytuacja,gdzie wszystkie organizacje tzw obroncow zwierzat sa kategorycznie przeciw obcinaniu ogonkow i uszek u szczeniat,co bardzo psuje wyglad psa,ale wysterylizowac lub wykastrowac pieska prosze bardzo-wolno!Czy jest to normalne?

Odpowiedz na „januszAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll to top